Jesteś tutaj
Home > Co? Gdzie? Kiedy? > SŁOŃCESŁAW DO KOŃCA WAKACJI W MUZEUM ETNOGRAFICZNYM W RZESZOWIE

SŁOŃCESŁAW DO KOŃCA WAKACJI W MUZEUM ETNOGRAFICZNYM W RZESZOWIE

Od połowy maja 2019 r. w Muzeum Etnograficznym w Rzeszowie, oddziale Muzeum Okręgowego w Rzeszowie, obejrzeć można czasową wystawę zatytułowaną „Słońcesław z Żołyni. Franciszek Frączek”. Temat wystawy jest niebyle jaki, bo dotyka prawdziwego fenomenu nie tylko na skalę Polski, co kontynentu europejskiego. Wszystko za sprawą bohatera wystawy, którego twórczość został przybliżona za jej pośrednictwem.

Franciszek Frączek (1908 – 2016), pseudonim artystyczny „Słońcesław”, przyszedł na świat w chłopskim domu w Żołyni. Do swoich korzeni przyznawał się nader często, a wszystko to za sprawą twórczości artystycznej, którą uprawiał przez całe swoje długi życie. Studiował na krakowskiej ASP, a później naukę kontynuował pośród artystów zrzeszonych w Szczepie Rogate Serce, grupie inspirującej się w twórczości kulturą Słowian. Twórcą i liderem grupy był słynny rzeźbiarz Stanisław Szukalski, o którym ostatnio było głośno, bowiem w ubiegłym roku światowej sławy aktor Leonardo DiCaprio, w młodości zaprzyjaźniony z artystą, wyprodukował film dokumentalny jemu poświęcony. Jedna z plotek mówi, że DiCaprio wcielając się w rolę Jacka Dawsona w filmie „Titanic”, inspirował się osobą Szukalskiego i jednocześnie chciał w ten sposób złożyć mu hołd. Wracając do Franciszka Frączka, zwrócić należy uwagę, że od samego początku swej artystycznej drogi, ukierunkowywał się w gronie najlepszych artystów w dziedzinie grafiki, malarstwa i rzeźby.

Franciszek Frączek od momentu wstąpienia w szeregi Szczepu Rogate Serce w 1939 r. był najbardziej konsekwentnym członkiem tej grupy. Poprzez swoją twórczość najbardziej dotykał swoistego credo jakim miał się kierować jego członek. Przede wszystkim kultura słowiańska, z jej tajemniczą mitologią, demonologia, bestiariuszem, podaniami, legendami, aż wreszcie swojskim folklorem, z którym Frączek związany był od dzieciństwa. Przypomnijmy tylko, że pochodził on z chłopskiej rodziny, a tradycyjna kultura, pełna podań i bajęd, serwowana mu była od pacholęcia. Franciszek Frączek wyrósł na tej kulturze, a dzięki twórczości jeszcze ją pogłębiał i propagował. Nie miał żadnych kompleksów, bo uznawał ją za równą kulturze greckiej, rzymskiej, czy germańskiej, które to z kolei opanowały postrzeganie świata w przeszłości i we współczesności.

Jakub Pawłowski
foto: Anna Stróż-Pawłowska

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Top
%d bloggers like this: