Jesteś tutaj
Home > Moda i Uroda > NOWY ROK, NOWA JA

NOWY ROK, NOWA JA

postanowienia noworoczne Marcelina Dziok

Za nami najpiękniejszy czas w roku: Boże Narodzenie spędzone w blasku świec i rodzinnym cieple i szalona, sylwestrowa noc. Nowy Rok to dla wielu z nas czas postanowień i nowych początków. Najczęściej chcemy zadbać o zdrowie, poprawić sylwetkę, zrobić dla siebie coś rozwijającego… Jak nie podchodzić do postanowień noworocznych?

ą   Chowasz świąteczny sweter do szafy, sprzątasz igły spod choinki i powracasz do prozy dnia. Postanowiłaś sobie, że w tym roku będziesz trzymać porządek. W międzyczasie wyciągasz z ciemnych czeluści garderoby zakupiony rok temu strój na siłownię i sportowe buty- w 2019 masz zamiar w końcu zrzucić kilka kilo i zupełnie zrezygnować ze słodyczy. Przechodząc koło domowej biblioteczki, dokładasz kilka książek- postanowiłaś sobie, że co miesiąc kupisz i przeczytasz co najmniej jedną. W księgarni trafiłaś na super okazję i kupiłaś już pięć, naginając kolejne postanowienie noworoczne- trzymać się z dala od wyprzedaży. Usprawiedliwiając się w duchu, pakujesz do torby strój na siłownię, chwytasz nowiusieńki karnet w dłoń i pełna motywacji biegniesz do fitness klubu, by powalczyć o nową sylwetkę. Oczyma wyobraźni widzisz siebie na kolejnym sylwestrze w pięknej, obcisłej, cekinowej sukience, szczuplejszą o dobrych kilka kilogramów. Wbiegasz do klubu, przebierasz się i już masz iść na grupowy fitness, kiedy mijasz wielkie lustro. A może by tak pochwalić się koleżankom? Przybierasz odpowiednią pozę, by nieco oszukać obiektyw (na szczęście na zdjęciu nikt nie zobaczy, że leginsy trochę cię piją). Internetowe blogerki nauczyły już wszystkich jak korzystnie wychodzić na zdjęciach: ustawiasz aparat pod odpowiednim kątem, pstrykasz kilka fotek, dodajesz zabawny podpis i wrzucasz do sieci. “Nowy rok, nowa ja! Pot jest znakiem, że tłuszczyk płacze!” Reakcje koleżanek są natychmiastowe: ktoś dodaje zabawny komentarz, na który koniecznie musisz odpisać, ktoś pyta o cenę karnetu i nazwę siłowni, inni proszą cię o opinię o zumbie. W końcu opuszczasz szatnię, gotowa, by dać z siebie wszystko na treningu. Kiedy docierasz pod salę i zerkasz na zegarek, zdajesz sobie sprawę, że twoja grupa robi już ćwiczenia rozciągające na koniec treningu. Zażenowana wsiadasz więc na rowerek stacjonarny, by przez 15 minut pedałować ze złością a następnie zrobić sobie krótką przerwę, by zerknąć co nowego w sieci. Przerwę kończy za ciebie trener personalny, który prosi o zwolnienie rowerka dla innej osoby. “Okej, w sumie jak na pierwszy dzień wystarczy, ale od jutra…”- myślisz w drodze do domu. Po powrocie marzysz o chwili relaksu, więc parzysz kawę i sięgasz po jedną z nowych książek- wygodnie rozsiadasz się w fotelu, jednak kawa bez ciasta nie pozwala ci się skupić na lekturze. Wyciągasz zatem zachomikowany “na czarną godzinę do czarnej kawy” kawałek sernika i zaczynasz czytać. Historia robi się coraz bardziej wciągająca, kiedy z zaczytania wyrywa cię dzwonek telefonu- koleżanka z pracy z ploteczkami. Gawędzisz z nią chwilkę, zapominając o całym świecie, a kiedy odkładasz telefon, rozglądasz się po mieszkaniu i widzisz okruszki sernika na dywanie, brudne naczynia w zlewie, oblaną kawą książkę i rzuconą w kąt torbę na siłownię, zdajesz sobie sprawę, że jesteś całkiem beznadziejna w dotrzymywaniu postanowień noworocznych. “Dzisiaj mi nie wyszło, ale od jutra…”- powtarzasz sobie kilka razy a poczucie winy natychmiast znika.

    Jeżeli chociaż mały fragment powyższego tekstu brzmi dla ciebie znajomo, to możesz śmiało wyciągnąć z tego dwa wnioski. Po pierwsze: na pewno jesteś bardzo ambitna. Po drugie: w 2019 nie zrealizujesz ani jednego ze swoich postanowień. Zamiast załamywać się i zaczynać od jutra, zastanów się, czy nie jesteś dla siebie zbyt wymagająca. Spośród kilku postanowień wybierz jedno i jego się trzymaj. Nie miej poczucia winy, jeśli nie uda ci się być na siłowni codziennie, jeśli raz w miesiącu pozwolisz sobie na pizzę z koleżankami lub gdy twoje mieszkanie czasem wygląda jak po wielkim wybuchu. Nie zapominaj o tym, że jesteśmy tylko ludźmi. Każdy dzień nowego roku traktuj przede wszystkim jako okazję, by być szczęśliwą osobą. Pamiętaj, że wszystko co robisz, robisz dla siebie i choć oklaski koleżanek z pracy mogą dać ci chwilową satysfakcję, nie zastąpią ci szczęścia, które daje poczucie spełnienia i pracy nad sobą.

    W szale noworocznych postanowień i diametralnych zmian, pamiętajmy o tym, żeby nie przesadzić. Bądź konsekwentna, ale nie przesadnie surowa. Bierz na siebie tylko tyle, ile jesteś w stanie unieść. “Droga do sukcesu jest zawsze w budowie”. Razem z Południową Polską życzymy Ci, byś w 2019 roku dołożyła do swojego sukcesu jak najwięcej cegiełek, nie zapominając o tym, by być przede wszystkim szczęśliwą!

Marcelina Dziok

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Top
%d bloggers like this: