Jesteś tutaj
Home > Recenzje > „Serce nie sługa”, to lekki film na jesienne wieczory.

„Serce nie sługa”, to lekki film na jesienne wieczory.

O miłość zawsze warto walczyć…

„Serce nie sługa”, to lekki film na jesienne wieczory. Początkowo prosta fabuła nieco nuży, jednak reżyser, Filip Zylber funduje nam obraz o współczesnym życiu emocjonalnym człowieka. To zabawne i lekkie spojrzenie na współczesne związki docelowo uzmysławia nam, że ludzie, którzy przestali wierzyć w miłość, to w głębi duszy jej pragną. Nie jest jednak łatwo odnaleźć swoją drugą połówkę. Znakomita obsada nie pozwala się nudzić, w filmie grają Gąsiorowska, Domagała, Różczka, Damięcki, Szyc i wielu innych, znakomitych aktorów. Jesteśmy świadkami losów głównych bohaterów, Darii i Filipa, którzy znają się jako przyjaciele, stanowią przeciwieństwa, jednak zostają parą.

Skomplikowane losy głównej bohaterki sprawiają, że oprócz lekkości dostajemy refleksję o życiu i jego wartościach. Bo tak naprawdę każdy człowiek potrzebuje miłości i zrozumienia. A nasze życie jest drogą ciągłych poszukiwań. Główni bohaterowie zawierają umowę na posiadanie wspólnego dziecka, mimo iż długo się znają i lubią, nie potrafią zaryzykować spontanicznych uczuć, bojąc się porażki i odrzucenia. Uświadamia nam to jak w dzisiejszym świece pełnym cudów techniki, wynalazków, ery cywilizacji i bogactwa materialnego, ubodzy jesteśmy w prawdziwe uczucia, emocje, wiarę w ludzi i związki. Warto się nad tym przez chwilę zastanowić, bo są to bezcenne wartości, których żadne bogactwa nam nie zastąpią. Polecam szczególnie paniom.

MEGI Małgorzata Kowalczyk

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Top
%d bloggers like this: