Jesteś tutaj
Home > Sport i Turystyka > URODZIŁAM SIĘ PO TO, ŻEBY BIEGAĆ

URODZIŁAM SIĘ PO TO, ŻEBY BIEGAĆ

5. LEŻAJSKI BIEG ZOŚKI TUROSZ

Był pogodny, słoneczny dzień. Przybyli zaproszeni goście, ustawiono wielką scenę, wygłoszono oficjalne przemówienia. Nie mogło też zabraknąć kilkuset biegaczy, kibiców, przyjaciół i znajomych rodziny. 9-go czerwca w Leżajsku świętowano bowiem 65 lecie kariery sportowej pani Zofii Turosz, niezwykłej, skromnej i ciepłej multimedalistki, która swoją pasją do biegania zaraziła przez wszystkie lata startów całe rzesze osób. Tego dnia już po raz 5 odbył się LEŻAJSKI BIEG ZOŚKI TUROSZ o Puchar Burmistrza Leżajska. Z roku na rok cieszy się on coraz większym zainteresowaniem biegaczy, o czym świadczą szybko zapełniające się listy startowe.

Pani Zofia swoją przygodę biegową rozpoczęła już w 1953 roku, w trakcie szkolnych zawodów sportowych, które otworzyły jej drogę do etapu wojewódzkiego. Przygoda powoli zamieniała się w pasję, której oddała się później bezgranicznie, pnąc się coraz to wyżej po drabinie kariery biegowej, o czym świadczą liczne starty i wysokie wyniki w biegach krajowych i międzynarodowych. Tę niezłomną zawodniczkę nadal można zobaczyć w butach sportowych i szortach na obrzeżach Leżajska, podczas treningów. Zawsze uśmiechnięta, pozdrawia wszystkich, częstując pozytywną energią, niejednokrotnie zawstydzając biegową „młodzież” swoją postawą i samozaparciem

LEŻAJSKI BIEG ZOŚKI TUROSZ jest biegiem dla każdego. 15-sto kilometrowa trasa nie jest szczególnie trudna technicznie, daje ona jednak wyjątkowe doznania estetyczne podczas biegu. Start odbywa się z samego centrum miasta, trasa natomiast wije się w początkowej jej części przez miasto Leżajsk, biegania po asfalcie jest jednak bardzo niewiele, bo łącznie około 3km- reszta to piaszczyste, leśne ścieżki oraz malownicze polne drogi. Organizacja i zabezpieczenie biegu jest na bardzo wysokim poziomie. Na trasie, dosłownie co 500m znajdują się wolontariusze z JS 2035 w Leżajsku. Na mecie na wszystkich zawodników czekają rozentuzjazmowani kibice, całe rodziny i dzieciaki, którym obowiązkowo każdy przybija piątkę.

Co ciekawe, Pani Zofia zapowiedziała kiedyś, że przestanie biegać kiedy przebiegnie maraton ze swoją wnuczką, Iwoną Turosz, która również odnosi sukcesy biegowe w najtrudniejszych i najbardziej wymagających biegach górskich. Jej marzenie spełniło się w 2008 r. podczas Maratonu Warszawskiego, który był równocześnie jubileuszowym, bo już pięćdziesiątym, wtedy to obie Panie razem wbiegły na linię mety. Było to już 10 lat temu, a ta wspaniała kobieta nadal nie odłożyła botów na „kołek”.

Pani Zosiu życzymy, aby ta biegowa przygoda trwała jeszcze 100 lat, a każdy przebiegnięty kilometr przynosił dużo radości i sportowej satysfakcji! Dużo zdrowia i uśmiechu na co dzień!

Małgorzata Gałda

Reklama



Reklama



Małgorzata Gałda
Redaktor działu Turystyka i Sport - Domorosła kucharka, turystka, społecznik i wolontariusz. Za sprawą Taty –miłośniczka sportów wszelakich. Wakeborder - Amator, przez duże A. Bywa trenerką Jogi Śmiechu. Otwarty umysł. Niepokorny duch. Wieczne dziecko. Marzycielka.
http://www.poludniowapolska.pl

Podobne artykuły

Top
%d bloggers like this: