Jesteś tutaj
Home > Styl Życia & Art > „PODOBNO ŻYCIE TAKIE JEST…WIĘC NIE TRAĆ CZASU” – ROZMOWA Z RALPHEM KAMINSKIM

„PODOBNO ŻYCIE TAKIE JEST…WIĘC NIE TRAĆ CZASU” – ROZMOWA Z RALPHEM KAMINSKIM

fot. Karol Łakomiec Ralph Kamiński portal Południowa Polska Ania Rawska

Młody, zdolny, utalentowany – wokalista, autor tekstów, kompozytor, pochodzący z Jasła. Ma zaledwie 27 lat, a na koncie występ na festiwalu w Opolu i ubiegłorocznym Open’erze oraz debiutancki album „Morze”, który zyskał doskonały odbiór nie tylko słuchaczy, ale także mediów. Ralph Kaminski – bo o nim mowa – w najbliższą niedzielę (08.04.2018r.) wystąpi w rzeszowskim klubie LUKR, a już dziś w Południowej Polsce opowiada o swoich wspomnieniach z dzieciństwa, pierwszych utworach i zainteresowaniach oraz także o tym, że warto „gonić” za własnymi marzeniami.

Urodziłeś się i wychowałeś w Jaśle. Masz jakieś fajne wspomnienia związane z tym miastem?

Chyba najlepsze wspomnienia pochodzące z tego okresu, to czas marzeń i fantazji o wyjściu w wielki świat, o miłości, która gdzieś tam czeka. To również poczucie bezpieczeństwa, ciepła domowego. Uwielbiałem jeździć na rowerze wieczorami po moim rodzinnym mieście, które zawsze po 18-tej robi się totalnie puste, szczególnie wiosną, gdzie unosił się zapach kwitnących, drzew jak i jesienią, kiedy czuć zapach pieczonych jabłek z pobliskiego zakładu. Ten zapach zawsze będzie kojarzył mi się z Jasłem. „Jabłkowe Powietrze”, to tytuł piosenki, która otwiera mój debiutancki album i opowiada o czasie dziecięco-nastoletniej beztroski.

Na studia wyjechałeś na drugi koniec Polski, aż do Trójmiasta, a dokładnie do Gdańska. Dlaczego?

Dlatego, że w tamtym czasie była to najlepsza uczelnia, na której był mój wymarzony kierunek.

Chętnie wracasz w rodzinne strony?

Oczywiście, że tak. Zawsze odliczam dni do kolejnej wizyty.

Czy Twoim zdaniem, na Podkarpaciu, młodzi ludzie mają szansę na rozwój swoich pasji i zainteresowań? Ty pierwsze kroki stawiałeś w tutejszym domu kultury…

Jak najbardziej tak. „Za moich czasów” – choć nie było to jakoś dawno temu – nie było aż tylu udogodnień, jak obecnie. To wspaniałe, że gigantycznie zdolne dzieciaki i młodzież mają do dyspozycji tak nowoczesny i odnowiony dom kultury, jak w moim mieście.

Ostatnio miałem przyjemność być przewodniczącym Jury na lokalnym konkursie „Love Me Tender” w Jasielskim MDK, na który zjechali uczestnicy z Podkarpacia i Małopolski – poziom tego konkursu był tak ogromnie wysoki, że wybór zwycięzcy oraz osób wyróżnionych był bardzo trudny. Cieszę się, że mam możliwość dzielenia się z młodszymi swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami na temat biznesu, o którym marzą, podobnie jak ja kiedyś. To do czego namawiam śpiewających, to przede wszystkim pisanie własnego autorskiego repertuaru.

Kiedy i gdzie Ty zacząłeś tworzyć swoje pierwsze kompozycje?

W gimnazjum zacząłem tworzyć amatorskie filmy animowane, była to moja wielka pasja, która zajmowała sporo czasu. Właśnie do nich komponowałem pierwsze utwory instrumentalne, również krótkie piosenki. Pisanie na poważnie zaczęło się na początku studiów na Akademii Muzycznej w Gdańsku – skłoniło mnie do tego złamane serce.

Od zawsze wiedziałeś, że to z muzyką chcesz związać swoją przyszłość?

Wiedziałem, że tym co chciałbym robić, to występowanie na scenie i tworzenie innej rzeczywistości w jakiejkolwiek formie. Na początku liceum myślałem o pójściu w stronę aktorstwa, ale wygrała muzyka.

Twoje utwory to dopracowane kompozycje, połączenie – przynajmniej jak dla mnie – różnych gatunków i stylów muzycznych. Skąd pomysł na taki rodzaj muzyki? Wzorujesz się na kimś?

Moja muzyka to połączenie wszystkich stylów muzycznych, które kocham, przepuszczonych przez moją wrażliwość .

Carpathia”, Opole, a w ubiegłym roku Opener. Co w tym w roku? 😉

W tym roku Orange Warsaw Festival, trasa letnia „Lato z Tobą”, Film dokumentalny „Moje Morze”, a jesienią trasa finałowa „pożegnanie z morzem”, która zamknie ten rozdział mojego życia.

Jakie jest Twoje „koncertowe” marzenie? Gdzie chciałbyś wystąpić?

Na festiwalu Monterux Jazz Festival oraz na Iceland Airwaves

Co daje Ci granie „na żywo”?

Wymianę energii z publicznością oraz kopa do dalszej pracy

Muzyka, którą tworzysz, nie jest sztampowa, nie wpisuje się w ramy typowych tzw. „numerów radiowych”, dlatego nie słyszymy ich w największych rozgłośniach

Jeżeli chodzi o radia mainstreamowe takie jak RMF i Radio Zet to prawda, nie marzę, żeby moja muzyka tam leciała. Po ponad roku ciężkiej pracy udało mi się dotrzeć z moją muzyką do słuchaczy radiowej Trójki – jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy, ponieważ uważam że to radio ma dużą moc oraz owiane jest legendą.

Masz już trochę doświadczenia w tej branży, jesteś pewien, że właśnie takie utwory chcesz tworzyć? Iść w tym kierunku? Nie myślałeś, żeby „pójść na tzw. łatwiznę”?

Nie wiem czym jest pójście na łatwiznę. To zawsze dla mnie jest ciężka praca i podwyższanie sobie poprzeczki. Co do repertuaru – chciałbym się rozwijać, pokazując moje różne strony oraz odkrywać nowe pokłady osobowości przed słuchaczami.

Twój wygląd – charakterystyczne dla Ciebie golfy, okulary, nawet elementy biżuterii… taki masz styl, czy to może bardziej kreacja artystyczna?

Wszystko wypływa ze mnie, taki jestem, nigdy się sztucznie nie kreowałem. To od razu widać.

Twoja osoba, wizerunek i muzyka, twoje klipy, które kojarzą mi się z mini filmem – wszystko jest tak spójne i dopracowane, że aż ciężko uwierzyć, że masz dopiero niespełna 30 lat!

O jej! Aż mnie ciarki przeszły – 30 lat brzmi tak poważnie. Ja uważam, że mam od niedawna dopiero 27 lat i przy tym zostańmy : )

A zespół, z którym grasz? Opowiedz coś o nim… jak się poznaliście? To Twoi znajomi np. ze studiów czy przypadkowo poznane osoby?

Dobór zespołu to nie był łatwy proces i trwał przez kilka lat. Zaczęło się w 2012 roku, kiedy poprosiłem Lewana (Piotra Lewańczyka) o to, żeby zagrał ze mną na moim dyplomie – od tego właśnie czasu stale ze sobą współpracujemy. Pozostali członkowie MBBiTW (My Best Band in the World – przyp. red.) dołączali do mnie na przestrzeni czasu.

Kiedy możemy się spodziewać kolejnej płyty?

Wtedy kiedy wyjdzie, a tego nie wie nikt.

Jakie masz plany na najbliższą przyszłość? Zarówno te muzyczne i nie muzyczne?

Dom na wzgórzu, a w ogrodzie drzewa ; )

Czy Ralph Kamiński ma jeszcze jakieś inne zainteresowania oprócz muzyki? Czym zajmuje się w wolnym czasie – jeśli go w ogóle ma?

Oj, dużo zainteresowań! Chciałbym wrócić do robienia filmów animowanych – to przede wszystkim. Interesuje mnie teatr, coraz bardziej zaczynam interesować się modą i patrzeć na nią, jak na sztukę, która umożliwia wyrażenie swojego wnętrza.

Masz jakąś wskazówkę, radę dla młodych osób, które mają jakieś swoje marzenia, ale boją się je realizować lub brakuje im pewności siebie?

Właśnie nie bać się! Bojąc się, obudzimy się w wieku 70-ciu lat, żałując i mówiąc sobie, że nie zrobiliśmy czegoś, bo się baliśmy – czy mamy coś do stracenia? Nie! Każda porażka to lekcja, ale jak nie chcą nas drzwiami, wejdźmy choćby wentylacją.

Rozmawiała: Anna Rawska

Foto tytułowe: Karol Łakomiec

Reklama



Podobne artykuły

Top
%d bloggers like this: