Jesteś tutaj
Home > Zdrowie & Smaki > WARZYWNO-OWOCOWA REWOLUCJA DR DĄBROWSKIEJ

WARZYWNO-OWOCOWA REWOLUCJA DR DĄBROWSKIEJ

WARZYWNO-OWOCOWA REWOLUCJA DR DĄBROWSKIEJ portal Południowa Polska

Foto: Magdalena Dudzińska-Małaczyńska

Dieta dr Dąbrowskiej, a właściwie Dieta Warzywno-Owocowa, będąca w rzeczywistości postem leczniczym, bije ostatnio rekordy popularności. Jedni stosują ją tylko jako szybki sposób na utratę niechcianych kilogramów, niestety bez zgłębienia aspektu profilaktycznego, czy uwzględnienia okresu „wychodzenia” z jej dość surowych ram. Konsekwencją tego jest jo-jo oraz zniweczenie uzyskanych profitów zdrowotnych. Inni natomiast stali się niemal ekspertami w jej stosowaniu, prowadząc blogi czy grupy wsparcia na facebooku zrzeszające, w przypadku tych najpopularniejszych nawet i 88 tysięcy „wyznawców”. Ciekawostką w dzisiejszym realnym i wirtualnym świecie jest wielka nieobecność w mainstreamie samej twórczyni metody, która głośno zadeklarowała, że oddaje ją ludziom. Za darmo.

Dr n. med. Ewa Dąbrowska to wzięty lekarz i wieloletni pracownik Akademii Medycznej w Gdańsku, która podczas pisania swojej rozprawy habilitacyjnej zwróciła uwagę na niedocenianą wtedy (początek lat 90-tych XX w.) rolę żywienia w leczeniu chorób cywilizacyjnych. Habilitacja nie doszła do skutku, pozostały jednak bardzo ciekawe wyniki badań, których owocem stało się opracowanie nowatorskiej diety warzywno – owocowej, mającej u swych podstaw odtruwanie ustroju i wspomaganie własnych, samoleczących mechanizmów organizmu. Aktualnie autorka 4 książek, 50 artykułów i 100 doniesień naukowych całkowicie poświęciła się propagowaniu swej metody. Sama pozostaje jednak w cieniu i nie eksponuje swojej osoby w nowoczesny, socjalmedialny sposób, koncentrując się raczej na wymiarze naukowym, będąc prelegentem na konferencjach czy biorąc udział w spotkaniach podczas turnusów zdrowotnych w kilku ośrodkach leczniczych sygnowanych własnym nazwiskiem. Choć nazwę diety widuje się często w prasie, czy telewizji, za sprawą cudownie odmienionych celebrytek, jej osobisty wizerunek nie wyskakuje z każdej lodówki. Wielokrotnie zaznacza w swoich publikacjach, że daje tę dietę ludziom, nie chce na niej zarabiać, a największą nagrodą jest dla niej zastosowanie jej zaleceń w imię swojego zdrowia. W tym dobrym sercu i lotnym umyśle nietrudno wyczuć szczerość i niezwykłą prostotę, która współgra z jej zaleceniami o nieprzetwarzaniu i naturalności naszego pożywienia.

Głównym wskazaniem do diety warzywno – owocowej, o czym wielu ją stosujących zapomina, jest profilaktyka zdrowotna, czyli stosowanie jej u ludzi zdrowych w celu wzmocnienia i utrzymania dobrej kondycji zdrowotnej. Inne to oczyszczenie z toksyn, czyli popularny detox, zwiększenie energii, poprawa jakości i długości snu, odmłodzenie, większa wydajność psychofizyczna organizmu. Dr Dąbrowska, sama będąca osobą bardzo uduchowioną zwraca także, uwagę na wyciszenie wewnętrzne, zwiększoną duchowość oraz odkrycie na nowo własnej radości. Ciężko jest znaleźć w piśmiennictwie aspekt utraty masy ciała, najczęściej autorka opisuje go jako przyjemny skutek uboczny, a nie jako cel sam w sobie. Jedną z podstaw jej działania jest czyszczenie organizmu z toksyn, które przywraca do normy układ immunologiczny, nerwowy i hormonalny oraz włączenie mechanizmu odżywiania wewnętrznego, który uruchamia się w wyniku dostarczania organizmowi tylko wybranych składników odżywczych.

Dieta składa się z roślin niskoskrobiowych i niskocukrowych w niemal nieograniczonych ilościach. Górna granica to 800 kcal, trzeba zjeść naprawdę ogromną ilość dozwolonych pokarmów, aby choć spróbować przekroczyć tę wartość. W czasie tak restrykcyjnego odżywiania w celu przetrwania metabolizm przestawia się na tory spalania, oczyszczania i regeneracji z czym wiąże się wg autorki potężny potencjał samoleczenia. Podstawowym paliwem staje się przetwarzanie na glukozę uszkodzonych lub martwych komórek, zakrzepów, ropni, blizn, a nawet guzów. Co ciekawe przestrzeganie zasad diety powoduje zupełne ustąpienie uczucia głodu po około 3 dniach. Jeżeli sumiennie wypełnisz założenia przez ten pierwszy okres masz duże szanse na powodzenie „operacji dieta warzywno-owocowa”. Gdy jednak zgrzeszysz i przekroczysz magiczny próg 800 kcal lub zjesz wysokocukrowy czy wysokobiałkowy posiłek – zostaje przerwany proces odżywiania wewnętrznego, czyli samoleczenia. Jeżeli więc podejmujesz się wyzwania, warto poćwiczyć silną wolę, gdyż małe nawet odstępstwa, jak np. kromka chleba niweczą kilkudniowe wysiłki.

SKŁAD DIETY:

Przez okres od kilku dni, najczęściej 2-6 tygodni, w zależności od wskazań, zaleca się odżywianie oparte na warzywach: marchew, buraki, seler, pietruszka, rzodkiew, kapusta, kalafior, brokuł, cebula, por, czosnek, dynia, kabaczek, ogórki, pomidor, papryka, sałata, natka pietruszki i zioła. Można także spożywać niskocukrowe owoce: jabłka, grejpfruty, cytryny i nieduże ilości jagód. Wspomniane dobra natury można jeść na surowo, w postaci surówek, przecierów, wyciskanych soków, zup warzywnych przyprawianych ziołami, warzyw duszonych, grillowanych lub pieczonych. Zaleca się picie dużej ilości wody – ok.2 litrów dziennie, herbat owocowych lub ziołowych, kompotów bez cukru, wywarów z warzyw. W czasie kuracji nie wolno jeść chleba, roślin strączkowych, mleka, serów, kasz i oleju. Nie należy pić kawy, czarnej herbaty, alkoholu, ani palić papierosów.

Wychodzenie z diety jest także niezwykle ważne i powinno trwać tyle, co ona sama. Ogólna zasada polega na stopniowym włączaniu wszystkich wcześniej zakazanych warzyw i owoców. Potem możemy jeść kasze, ziarna i oleje tłoczone na zimno. Dopiero w ostatnim etapie pora na nabiał i inne produkty odzwierzęce jeśli takie się jada. Podstawą nadal są warzywa i owoce, minimum 50% dziennego menu.

Przeciwnicy tej metody kwestionują mechanizm odżywiania wewnętrznego, zwracają uwagę na zagrożenie dużymi niedoborami, a w skrajnych przypadkach znaczne niedożywienie. Na pewno warto wziąć pod uwagę wszystkie głosy „za” i „przeciw” oraz zachować rozsądek i umiar, sumiennie wypełniać zalecenia, a przede wszystkim, przed rozpoczęciem kuracji skonsultować się z lekarzem.

Zainteresowana tym niezwykłym zdrowotnym fenomenem, po raz pierwszy w życiu postanowiłam przejść 2 tygodniowy post wraz z równym temu okresowi czasem „wychodzenia”. Chciałam na własnej skórze przekonać się jak działa cudowna dieta warzywno-owocowa, aby wsparta przez grupę fejsbookowiczów zaczynających wraz ze mną ( o nazwie „Rozpoczynamy dnia X’), móc przekazać własne subiektywne spostrzeżenia i wnioski. Była to niewątpliwa rewolucja w mojej codzienności. Ilości warzyw i owoców, jakie dźwigałam codziennie do domu w ogromnych siatach, czas własnoręcznego przygotowania wszystkich posiłków (obieranie, krojenie, obróbka cieplna) oraz ciągle towarzyszące mi uczucie zimna często przygniatały. Moje morale jednak szybko rosły, gdy ulepszyła mi się znacząco jakość snu, poczułam też wielką satysfakcję, że wypełniam swoje niełatwe założenia, czułam się także lżej i dużo zdrowiej. I tak (dla zainteresowanych) schudłam! Straciłam 3 kg. Cierpiałam też na 3,5 dniowy ból głowy, ponieważ niestety na początku kuracji mogą pojawiać się różnorakie kryzysy, takie jak osłabienie, bóle głowy, nudności, wymioty, biegunka, a nawet stany podgorączkowe. Są one wyrazem uwolnienia toksyn do krwi. Osoby prowadzące zdrowy tryb życia, lub po niedanych detoxach, mają handicap, bo zwykle unikają wielu z nich. Przejście pełnego cyklu leczniczego tą metodą wymaga ogromnego samozaparcia, walki z głodem i zachciankami, a także własnym otoczeniem, które kusi lub nie wspiera, nie zawsze rozumiejąc „fanaberie” swoich bliskich. Czas na diecie dr Dąbrowskiej oceniam jednak pozytywnie, był on ciekawą lekcją pierwotnego smaku, badania własnych granic oraz ćwiczenia zdrowych nawyków żywieniowych, z których wiele pozostanie już ze mną na zawsze.

Przeciwwskazania do diety warzywno – owocowej – Źródło. www.ewadabrowska.pl

Uwaga! Autor nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne powikłania wynikłe ze stosowania diety warzywno – owocowej bez nadzoru lekarskiego.

Głównym przeciwwskazaniem jest trudny do opanowania lęk przed dietą, który wyzwala w organizmie reakcje stresowe, które uniemożliwiają włączenie się własnych samoleczących mechanizmów.Innym przeciwwskazaniem do diety jest stosowanie leków hamujących układ immunologiczny takich jak na przykład hormony sterydowe czy cytostatyki, również posterydowa lub autoagresyjna niedoczynność nadnerczy (choroba Adisona).Innym przeciwwskazaniem są choroby wyniszczające jak krańcowa niewydolność narządów, choroba nowotworowa w stadium zaawanowanym, stany związane ze wzmożonym metabolizmem jak nadczynność tarczycy, okres ciąży, karmienia, u małych dzieci, u dziewcząt w okresie dojrzewania. Dieta jest przeciwwskazana w przypadku transplantacji narządów np. nerek i w ciężkich depresjach.

Małgorzata Gałda

Foto: Małgorzata Gałda

Reklama



Małgorzata Gałda
Redaktor działu Turystyka i Sport - Domorosła kucharka, turystka, społecznik i wolontariusz. Za sprawą Taty –miłośniczka sportów wszelakich. Wakeborder - Amator, przez duże A. Bywa trenerką Jogi Śmiechu. Otwarty umysł. Niepokorny duch. Wieczne dziecko. Marzycielka.
http://www.poludniowapolska.pl

Podobne artykuły

Top
%d bloggers like this: