Jesteś tutaj
Home > Sport i Turystyka > Obserwując drogę mleczną, czyli jak niebo może być zasobem turystycznym

Obserwując drogę mleczną, czyli jak niebo może być zasobem turystycznym

astroturystyka Południowa Polska

W ciągu ostatnich lat znacznie wzrosło zainteresowanie ekoturystyką. Ludzie chcą przebywać na nietkniętych ręką człowieka terenach, by poznawać prawdziwą naturę. Kilka lat temu pojawiło się jednak coś, czego wcześniej nie było. Nowe zjawisko to  astroturystyka. Kojarzy się z podróżami w kosmos, choć podróżujący stoi mocno na ziemi.

Astroturystyka to dość niszowy trend w branży podróżniczej. Jest to podróżowanie w celach dokonywania obserwacji astronomicznych lub prowadzenie tych obserwacji podczas podróży. Miejscami, gdzie rozwija się ta nowa gałąź, uprawiana często przez amatorów astronomów, są tzw. Parki Gwiezdnego (oraz Ciemnego) Nieba – obszary charakteryzujące się rzadko spotykanym dzisiaj elementem środowiska naturalnego, jakim jest ciemność… w nocy. Są one objęte ochroną przed zanieczyszczeniem sztucznym światłem, które jest przez specjalistów definiowane jako degradacja ludzkiego widzenia nocnego nieba. Wpływ sztucznego światła polega na tym, że widok gwiazd i innych ciał niebieskich jest rozmywany przez światło skierowane lub odbijane w górę.

Europa i Ameryka bez gwiazd?

Wraz z postępem technologicznym, mniej więcej od połowy XX wieku wzrasta natężenie sztucznego oświetlenia, używanego przez człowieka nocą. Obecnie duża jego część jest marnowana, powodując wspomniane zanieczyszczenie światłem. Okazuje się, że aż 80 procent powierzchni naszego globu tonie w tzw. smogu świetlnym. 83 procent ludności świata nie może zobaczyć nocą czarnego, usianego gwiazdami nieba, w tym aż 99 procent Europejczyków i Amerykanów.

Z tego powodu co roku powstaje kilka nowych obszarów ochrony nocnego krajobrazu. Są one odpowiednikiem rezerwatów chroniących wyjątkowo cenne przyrodniczo miejsca. Spełniają funkcje ochronne najciemniejszych zakątków naszej planety, gdzie środowisko nocne nie jest jeszcze zaburzone przez sztuczne światło. Parki Gwiezdnego Nieba, tak jak i klasyczne rezerwaty przyrody, pełnią nie tylko funkcje ekologiczne, ale również edukacyjne i turystyczne.

Inicjatywa tworzenia parków nocnego nieba powstała w kanadyjskim rezerwacje Torrance Barrens, gdzie w 1999 roku powstał pierwszy park tego typu na świecie. W ciągu ostatnich dwudziestu lat powstało kilkanaście parków ciemnego nieba. Znajdują się one głównie w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Europie. W Polsce pierwszy taki park ma charakter transgraniczny i powstał w 2009. Izerski Park Ciemnego Nieba zajmuje powierzchnię około 75 km2 po polskiej i czeskiej stronie Gór Izerskich, których tzw. środowisko nocne jest dość dobrze zachowane. Zobacz mapę obszarów ochrony ciemnego nieba w Polsce

7 tysięcy gwiazd na podkarpackim niebie

Także na Podkarpaciu funkcjonuje od 2013 Park Gwiezdnego Nieba – „Bieszczady” (na jego stronie http://www.gwiezdnebieszczady.pl/ można znaleźć m.in. informacje o nocnych pokazach rozgwieżdżonego nieba). Obejmuje obszar polskiej części Rezerwatu Biosfery „Karpaty Wschodnie” tzn. Bieszczadzki Park Narodowy, Park Krajobrazowy Doliny Sanu oraz Ciśniańsko-Wetliński Park Krajobrazowy. Co może zaskakujące dla nieznających tematu, Bieszczady to […] jedno z ostatnich miejsc w Europie, gdzie wciąż występuje prawdziwe ciemne niebo, zupełnie wolne od zanieczyszczeń sztucznym światłem naszej cywilizacji – czytamy na stronie parku. Wyjazd w Bieszczady może być więc prawdziwą, astronomiczną przygodą, nawet bez teleskopu.

Jak przekonują twórcy parku, podczas bezchmurnej nocy, kiedy nie świeci Księżyc, gołym okiem podróżujący po nim turyści, są w stanie zobaczyć aż 7 tysięcy gwiazd. Dla przykładu, jeśli mieszkasz w niewielkiej wsi, gdzie w nocy świeci zaledwie kilka ulicznych latarni, możesz zobaczyć ponad dwa razy mniej gwiazd. Efekt parkowego nieba musi być zatem piorunujący. W sieci można obejrzeć film zatytułowany Gwiezdne Bieszczady, który – choć jest namiastką wrażeń – daje pogląd na unikalność tego doświadczenia.

Zainteresowanych odsyłamy także na stronę parku oraz stronę Bieszczady dniem i nocą, gdzie można znaleźć informacje na temat astronomicznych plenerów fotograficznych, organizowanych w gospodarstwie agroturystycznym „Dolistowie” w Dwerniku. Ze względu na warunku świetlne, organizatorzy mówią wprost o tym miejscu jako o naturalnym planetarium pod gołym niebem.

Gwiezdne bogactwo Europy Wschodniej

Także południowi sąsiedzi mieszkańców Podkarpacia mają się czym pochwalić. Park Gwiezdnego Nieba „Bieszczady” jest bowiem de facto rozszerzeniem słowackiego Parku Ciemnego Nieba „Poloniny”, utworzonym nieco wcześniej niż ten pierwszy, w grudniu 2010. Poloniny to najciemniejsze miejsce na Słowacji, gdzie niebo ma najbardziej naturalny wygląd. Znajdują się na terytorium Parku Narodowego, który nie jest zbyt licznie i gęsto zaludniony, stąd zanieczyszczenie światłem tych terenów jest znikome.

Także Czesi mogą pochwalić się „astronomicznym rezerwatem” – w miejscowości Stare Hamry w Beskidzie Śląsko-Morawskim mieści się Beskidzki Park Ciemnego Nieba. Park, przecinający granicę czesko-słowacką, nie powstałby, gdyby nie poszukiwania fragmentów meteorytu Morávka, które w maju 2000 spadły nieopodal czeskiej wsi o tej nazwie. Czeskipark jest najmniejszy w Europie – zajmuje ok. 38 tys. ha.

Z kolei jednym z najmłodszych na kontynencie miejsc, gdzie można nacieszyć jeszcze oko rozgwieżdżonym niebem, jest Zakarpacki Park Ciemnego Nieba na Ukrainie. Założony 11 czerwca 2016 r. park obejmuje 46 tys. hektarów i obejmuje swym zasięgiem Użański Park Narodowy oraz sąsiadujące z nim wsie. W parku można m.in. korzystać z tras turystycznych, prowadzących do meteorytu Kniahynia – największego meteorytu znalezionego na tym terytorium. Leży on ok. 200 m od granicy ze ukraińsko-słowackiej. Ciekawostką jest, że zainspirowany historiami o największym meteorycie w Europie, obejrzeć przyjechał go w 1892 r. nawet Juliusz Verne.

Parki „Bieszczady”, „Poloniny” oraz Zakarpacki Park Ciemnego Nieba na Ukrainie tworzą razem tzw. Tripark – wspominany już Rezerwat Biosfery „Karpaty Wschodnie”, o łącznej powierzchni ponad 208 tys. ha. Jest to największy park ciemnego nieba w Europie. Drugim co do wielkości parkiem ciemnego nieba w naszej części kontynentu mogą pochwalić się Węgrzy – ich Park Narodowy Hortobágy, który status chroniącego ciemne niebo uzyskał w 2011 r., zajmuje powierzchnię 82 tys. hektarów. W samym centrum parku znajduje się obserwatorium astronomiczne. Osobliwością tego miejsca jest wielka ilość ptaków, m.in. żurawi szarych, dla których park odgrywa bardzo ważną rolę, stanowiąc miejsce ich gromadzenia się przed migracją. Warto dodać, że poza wschodnią jej częścią parki gwiezdnego nieba znajdują się jeszcze tylko w Walii (prawie 135 tys. ha) i Szkocji (75 tys. ha).

Ostatnia taka szansa?

Astroturystyka oferuje różnorodność doświadczeń – od kontaktu z nieskażoną przyrodą, przez możliwość korzystania z technicznych nowinek astronomicznych, po poznanie dziedzictwa kulturowego Europy. Oprócz jednak ciekawostki turystycznej projekty parków ciemnego nieba mają bogaty walor edukacyjny. Maja one uświadomić nam, że można oświetlać mądrzej i przy okazji bardziej ergonomicznie. I że światło jest ważne dla życia zwierząt, ale i człowieka.

Edukacja może być niezwykle istotna z punktu widzenia dzieci, które często interesują się przyrodą daleko bardziej niż ich przyklejeni do monitorów rodzice. Nie wiadomo, czy za 10 – 20 lat będą miały szansę zobaczyć na raz 7 tysięcy gwiazd, tak jak dzisiaj trudno nam obserwować Drogę Mleczną ze swojego ogrodu. Wyjazd w Bieszczady może być nie tylko czasem zasłużonego odpoczynku, ale też niezapomnianych przeżyć nie do powtórzenia. Warto pomyśleć o tym, planując najbliższy urlop.

Autorki: Nataliia Filimoniuk, Iwona Leonowicz-Bukała

Konsultacja merytoryczna i fotografia: Pavol Ďuriš, pomysłodawca Parku Gwiezdnego Nieba „Bieszczady”

Reklama



Podobne artykuły

Top
%d bloggers like this: