Jesteś tutaj
Home > Moda i Uroda > Jessica Mercedes: „Nie pchajcie się, co ja Rihanna jestem?”

Jessica Mercedes: „Nie pchajcie się, co ja Rihanna jestem?”

Jessica Mercedes Południowa Polska

Sobotnie popołudnie 1 kwietnia. Pogoda zrobiła w ten weekend bardzo pozytywne, pachnące wakacjami prima aprilis. Dzień idealny by wyjść z domu i ciekawie spędzić czas. Serce Rzeszowa zamiast na bulwarach, jak zazwyczaj bywa w takie piękne dni, biło tego dnia zupełnie gdzie indziej.  Galeria Rzeszów wypełniła się po brzegi, a wszystko za sprawą osoby, która w wieku 18 lat swoim blogiem podbiła świat mody.

Jessica Mercedes Kirschner, czyli Jemerced, jest jedną z najpopularniejszych blogerek modowych w Polsce. Jej posty w social mediach każdego dnia wyświetla niemal 730 tysięcy obserwatorów z całego świata. Na parnas blogerski wspięła się sama, dzięki determinacji i miłości do mody. Często podkreśla, że duży wkład w jej sukces miała również mama, która już od 13 roku życia wysyłała ją do pracy. Jessica swoje pierwsze pieniądze zarabiała między innymi jako kelnerka, w jednym z wywiadów wyznała, że praca za 5 zł na godzinę była dla niej nieznośna, bo jej zainteresowania wirowały wokół czegoś zupełnie innego- wokół mody. Swoje hobby rozwijała poprzez blogowanie- wieku 17 lat założyła stronę, gdzie zamieszczała zdjęcia swoich stylizacji.
Jej kariera nabrała rozpędu, kiedy zaczęły o niej pisać Vogue, Glamour, czy Vanity Fair. Zaledwie 18-letnia Jessica wzięła udział w konkursie na redaktorkę Elle, gdzie dotarła aż do finału. Zyskała ogromną sławę, zaczęła pojawiać się w mediach, otworzyła własny kanał na Youtubie, stała się idolką dla wielu młodych dziewczyn, które pragnęły pójść w jej ślady. Wyjazdy na pokazy mody, dodatki, ubrania, kosmetyki fundują jej sponsorzy. Marki zabiegają o to, by zaprezentowała właśnie ich produkt, jako wartościowy przed publicznością tysięcy obserwatorów.
Sobotnie wydarzenie miało przede wszystkim zaprezentować i przybliżyć zainteresowanym obecne na rynku fashion rzeszowskie marki. Jemerced miała pełnić rolę recenzentki, jednak uwagę gwiazdy skupiali przede wszystkim fani. Tłum stylowo ubranych młodych ludzi zaciekle walczył o miejsce w kolejce, o upragnione selfie z ikoną mody. Kiedy ochroniarze nie dawali sobie rady z utrzymaniem porządku, Jessica skromnie zaapelowała „Nie pchajcie się! Bez przesady, nie jestem Rihanna! Obiecuję, że każdy będzie miał ze mną selfie”. Jak powiedziała, tak zrobiła i w ciągu 3 godzin zdążyła z każdym zapozować do zdjęcia. Fani byli zachwyceni:

„Jest piękna, ładniejsza na żywo! Przemiła, przekochana, często zaglądamy na jej bloga, kanał na Youtube i Instagrama. No i mamy z nią 2 zdjęcia!”– mówią Natalia i Ania.

„Oglądam ją głównie na Yotubie. Jest bardzo miłą osobą. Strasznie długo czekałyśmy w kolejce, ponad godzinę, było tłoczno, ale Jessica z każdym zrobiła sobie selfie, bo chce być blisko z fanami”– komentowały wierne obserwatorki Jessici, wciąż rozemocjonowane po osobistym spotkaniu z blogerką.

Na swoim kanale, Snapchacie i Instagramie Jessica nie zachowuje się jak znana w całym świecie gwiazda. Często pokazuje się bez makijażu, na imprezę potrafi pomalować się w 15 minut. Każdego z fanów obdarza ciepłym uśmiechem i miłym słowem, jest sympatyczną „dziewczyną z sąsiedztwa”, daleko jej do niedostępnej i chłodnej wyroczni mody. Otwarcie mówi, że fani są dla niej najważniejsi.
Sobotni event miał się opierać głównie na pokazach mody, jednak miłość fanów do Jessici oraz Jessici do fanów zdecydowanie przeważyło o przebiegu sobotniego popołudnia w „sercu miasta”.

tekst: Marcelina Dziok

foto: R. Pakuła

Reklama



Podobne artykuły

Top
%d bloggers like this: