Jesteś tutaj
Home > Sport i Turystyka > Karate w rytmie samby

Karate w rytmie samby

Katrin Kargbo Poludniowa Polska

Egzotyczna piękność z Ukrainy, Mistrzyni Świata w Karate Tradycyjnym, wielokrotna Mistrzyni Polski, instruktorka fitness i oczywiście karate, jak również członkini Healthy Team Anny Lewandowskiej. Emanująca pozytywną energią kobieta, która pomimo wielu przeciwności losu konsekwentnie wykorzystuje swój nieprzeciętny talent sportowy i wielotorowo rozwija swoje pasje. Jest niekwestionowaną inspiracją i wzorem wartym naśladowania, nie tylko dla płci pięknej. Katrin Kargbo była niezwykle interesującym gościem XI już spotkania z cyklu Kobieta ProActiv organizowanego w Dzień Kobiet przez Martę Niewczas w Akademii Karate Tradycyjnego w Rzeszowie.

Czy to Twoja pierwsza wizyta w Rzeszowie?
Nie, w Rzeszowie jestem już po raz kolejny. Wcześniej byłam tu na wielu zawodach karate, Mistrzostwach Europy i Mistrzostwach Polski.

Jesteś Mistrzynią Świata w karate, zawodowym sportowcem, oprócz tego udzielasz się społecznie i prowadzisz różnego rodzaju treningi. Czy możesz wymienić dyscypliny, którymi się zajmujesz?
Żeby teraz nie było, że się chwalę (śmiech). Na co dzień prowadzę zajęcia przy Akademii Karate w Niepołomicach, jestem też instruktorką fitness oraz tańca. Mam też grupę taneczną Lady Latte.

Jaki to rodzaj tańca?
To jest samba jak i inne rodzaje , takie jak afro dance, belly dance salsa…Ale główny kierunek to latino, z racji tego, że wszystkie dziewczyny w zespole są o egzotycznej urodzie.

Pochodzisz z Ukrainy i masz korzenie afrykańskie, od czterech lat masz obywatelstwo polskie i jesteś reprezentantką naszego kraju, jak Ci się mieszka w Polsce?
Mieszka mi się tu bardzo dobrze. Przyjechałam w 2008 roku, więc minęło już 9 lat.

Z jakiej części Ukrainy pochodzisz?
Pochodzę z południowego wschodu, z miasta Krzywy Róg  w obwodzie dniepropetrowskim regionu graniczącego z objętym wojną Donieckiem.

Świetnie mówisz po polsku!
Dziękuję bardzo, może to dlatego, że ukraiński i rosyjski są trochę podobne do polskiego. Ale zdaję sobie sprawę, że mówię z akcentem i on już raczej mnie nie opuści (śmiech).

Jak postrzegasz inicjatywę Kobieta ProActiv, jako nieodpłatną i społeczną propozycję dla rzeszowianek.
Jest to super projekt i oby było takich więcej. Bardzo się cieszę, że Marta Niewczas organizuje to wydarzenie i mnie zaprosiła. Ważny jest też fakt, że jest to działanie cykliczne i systematyczne.

Dokładnie, to już XI edycja!

I dopiero teraz dostałam zaproszenie? (śmiech). A tak naprawdę, to bardzo cieszę się, że dzisiaj, w Dzień Kobiet, jestem tutaj z Wami. Mam nadzieję, że Panie świetnie się bawią, choć może w tym momencie nie widać, bo jesteśmy prosto po intensywnym treningu , ale za chwilę będzie trochę spokojniej i bardziej nastrojowo na sesji Sexi Dance i wszystkie wyjdziemy z uśmiechem na twarzy.

Chciałabym Cię zapytać o Annę Lewandowską, z którą współpracujesz, a prywatnie przyjaźnisz się. Czy to prawda, że dołożyłaś swoją cegiełkę do jej hitowego programu Karate Cardio?
Karate Cardio to autorski program Ani, oczywiście znamy się wiele lat z uwagi na to, że obie kochamy karate. Gdy reprezentowałam jeszcze Ukrainę często spotykałyśmy się na zawodach i seminariach. Teraz współpracujemy jako trenerki fitness i bardzo się z tego powodu cieszę, a owoce tej kooperacji są bardzo satysfakcjonujące. Mamy naprawdę świetny Healthy Team i wspaniale jest być jego częścią.

Serdecznie gratuluję sukcesów. Powiedz, co dalej ? Jakie są Twoje najbliższe plany?
Z Rzeszowa wracam do Niepołomic, gdzie oprócz zajęć z karate prowadzę zajęcia w klubach fitness.

Jak udaje Ci się to wszystko pogodzić?
Spokojnie, da się wszystko połączyć, to kwestia organizacji i samodyscypliny. Zwykle w tygodniu jestem w Niepołomicach, a w weekendy dajemy występy z zespołem Lady Latte. Jeszcze daję radę! (śmiech).

Dla wielu kobiet wydaje się niemal niemożliwe, aby być tak aktywną, uśmiechniętą i pełną energii jak Ty. Co byś powiedziała tym, które mówią, że nie mają czasu ćwiczyć?
Czas można znaleźć na wszystko, potrzeba tylko chęci. Oczywiście ważna jest też automotywacja, a także odrobinę „egoistyczne” podejście, aby znaleźć wolną chwilę dla siebie. Każda z nas może znaleźć 15-20 minut, które chce poświęcić sobie, niekoniecznie musi to być klub fitness. Rozumiem, że to kwestia nie tylko uczestnictwa w zajęciach, też dojazdów i logistyki. Można wyjść najnormalniej w świecie na świeże powietrze, teraz już będzie cieplej, zbliża się wiosna i chociażby pobiegać, czy pojeździć na rowerze. Można także ćwiczyć z najbliższymi, partnerem, mężem i dziećmi. W dzisiejszych czasach mamy duże możliwości, wystarczy siebie kochać, a na wszystko znajdziemy czas!

Rozmawiała Małgorzata Gałda

kontakt: enola@poludniowapolska.pl

foto: Roman Pakuła

 

Reklama



Reklama



Małgorzata Gałda
Redaktor działu Turystyka i Sport - Domorosła kucharka, turystka, społecznik i wolontariusz. Za sprawą Taty –miłośniczka sportów wszelakich. Wakeborder - Amator, przez duże A. Bywa trenerką Jogi Śmiechu. Otwarty umysł. Niepokorny duch. Wieczne dziecko. Marzycielka.
http://www.poludniowapolska.pl

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Top
%d bloggers like this: